marzy-mi-sie-kraj…

Marzy mi się kraj…

strajk kobiet

Pamiętam to wyczekiwanie na te dwie kreski, potem radość nie do opisania. Długie wizyty u lekarza, wieczny strach z tyłu głowy, żeby tylko to moje maleństwo było bezpieczne, zdrowe. Zastrzyki w brzuch, luteina pod język, wstrzymywanie oddechu na każdym usg, dopóki nie usłyszałam miarowego bicia serca. Serca najważniejszego na świecie, najukochańszego, bijącego w środku mnie. Serca mojego dziecka. Ciąża to nie jest prosty stan. To nie jest moment krótki, nic nieznaczący, to oprócz niesamowitego obciążenia organizmu jest wielka emocjonalna huśtawka. Jest radość, strach, wyczekiwanie, tysiąc pytań i scenariuszy, o których człowiek nie chce mówić na głos, ale gdzieś tam kołyszą się z tyłu głowy i aż momentalnie z rozpaczy zatyka na ich myśl.

 » Czytaj Dalej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *